pani mnie wyrzuciła
za drzwi, którymi trzasnąłem i, które
o mało co się nie rozsypały
nie odpowiadam

tylko za pani
orgazmy, za jędrne piersi, za to co pod kołdrą,
nad Narwią pierwszy raz i za swoją
dobrze odegraną rolę… a teraz

chodź do mnie – ja też mam pani coś do wyrzucenia,
bez trzaskania drzwiami – prosto w

twarz pani poplamię
ostatni
raz,     ;-)