Nie zawsze tak było nie było zawsze jakoś, jadało się jarzynową i kładzione kluski z makiem też bywało i dumny byłem ta głupią młodzieńczą dumą, że należymy do tego samego świata, Oni i ja… z tym , że Oni byli ważni od zawsze ja przez życie zawsze jeździłem na gapę, i to wino pamiętam, szumiało w głowie i byliśmy równi bogom. Taki dumny Homo Sapiens z Dorsami w klapie nikt nie nosił wtedy Matki Boskiej, raczej we włosach kwiaty i nikomu nie przychodziło do głowy nosić aureole były zarezerwowane dla świętych a miłość rzadko bywała platoniczną miłością
obdzieliłaś mnie w ogólniaku już było poważnie, ścieliłem łóżko, uciszałem okna, później zostawiałem klucz pod wycieraczką, kolega K. też był niecierpliwy
i też coś mu się od życia należało.

Osiemnaście
lat

ten osiemnasty był najszczęśliwszy, pierwsza wolność – trochę udawana, ale jakże szlachetna, ta pierwsza… dopiero po niej sposobiłem się do życia. Całkiem poważnie byłem niepoważny a jedyna zagranica to był DDR. Nie było męczenników tylko sami porządni ludzie. No i wódka była porządna, taka dajmy na to żytnia z kłoskiem pod schabowego z kapustą… się siedziało, się piło, się cudnie żyło… kelner oszukiwał, piwo było ciepłe i dziewczyny chętne, śniade, młode i występne gotowe… a mówią, że teraz wyzwolone, ze staników, pasków od pończoch, kalendarzyków, niech tam kto mówi jak chce, były dużo bardziej, i dużo więcej wymagały i też chodziły w mini sukienkach. Takie pokolenie, szurnięte… z wiarą, nadzieją i językiem rosyjskim, takie pokolenie – romantyczne, oświecone i oćwiczone, takie pokolenie… zbyt radosne. Rozbijało gliniane skarbonki żeby zielone wzgórza nad Soliną, siedem dziewczyn z Albatrosa albo plaża, dzika plaża,
takich plaż już dzisiaj nie ma, są druty, zasieki, Achtung – przejścia nie ma, cywilizacja nas pożera własne dzieci, resztki z dwudziestego wieku
strawi ogień – kupiłem sobie urnę postawiłem na honorowym miejscu stoi i czeka na właściwego człowieka z pokolenia garniturów szytych na miarę,
olejnych lamperii i książek, które się czytało… i dalej z przyzwyczajenia, czyta !